Historia pewnego fotela itp.

Częstotliwość moich wpisów na blogu mnie nie zachwyca ale co zrobić… dzień nie jest z gumy ;P

Kończy się, piękna w tym roku – jesień, więc dziś szybkie podsumowanie 🙂

Start w nowej szkole starszej iskry uważam za udany, póki co „jest fajnie” a wychowawczyni jest – „wspaniała”, jak określiła to sama zainteresowana, co w pełni nas satysfakcjonuje. Pomijam dwa epizody, na samym początku, gdy to musiałam wypychać własne dziecko siłą za drzwi tłumacząc, że chcemy mieć inteligentne społeczeństwo, więc…”wynocha”  ;P  Poskutkowało i młoda dumnie komunikuje nam codziennie czego to nowego się w swej placówce edukacyjnej dowiedziała 😀

Mało tego… wygląda na to, iż musi być na tyle interesująco, że w tym roku nie odnotowałam jeszcze uwag o bezsilności nauczycieli w związku z nieustającym gadaniem mojej szczebiotki. To miła odmiana po „przegadanej” zerówce 😛

Młodsza z kolei raczej nie zapowiada się na gadułę, powoli dawkuje nam kolejne słowa. Teraz jej ulubione to „bujaj” – …przyznaję, nie mogłam się oprzeć i już kilka razy próbowałam jej podsunąć dodatkowo „się” ale jest poprawna w tej kwestii i nie stosuje zlepka tych dwóch słów  😛

Złota jesień sprowokowała nas do uzupełnienia albumów rodzinnych o dokumentację fotograficzną pewnego spaceru oraz tysiące innych zdjęć. Kilka poniżej:

IMG_9998

IMG_9977

IMG_0129IMG_0046

Jak co sezon szyją się m.in.czapki i kominy, również dla dawno niewidzianych znajomych – można powiedzieć że MeLaLe rozwinęło skrzydła i zdobywa świat 😉

MeLaLe – zajrzyjcie 🙂

Jesień mija nam pod znakiem pieczonych batatów, zupy cebulowej i Białej Pavlovej, którą piekę teraz nagminnie – skutki będą opłakane a odczuję je dotkliwie w okolicach sylwestra 😛 wychodzę jednak z założenia, że życie musi mieć smak 😀

IMG_8844.jpg

IMG_8271

IMG_8692.jpg

IMG_8773.jpg

IMG_8620

Był to też czas produkowania dekoracji do szkoły Laury:

IMG_9574

Cierpię na brak czasu na realizację wszystkich swoich pomysłów z różnych dziedzin . . . niestety.

Niebawem biorę udział w wystawie zbiorowej TAPB, pomysł w głowie od dawna, czasu coraz mniej a pusty blejtram spogląda na mnie spod ściany…

Za to, na małe zmiany w mieszkaniu, czas musiał się znaleźć :DDD i tak oto mamy nowy fotel – na długie zimowe wieczory i biurko dla naszej uczennicy ( zdjęcia następnym razem)

O tyle o ile nie było wątpliwości co do właściciela biurka, o  tyle z fotelem nie było to już tak oczywiste.

Zaczęło się pewnego wieczoru gdy to mąż kończąc pracę przy komputerze zapragnął usiąść na kanapie z drinkiem, a tu… niespodzianka! brak miejsc 😀

Ostatnio gwiazdy zasypiają w salonie, więc o ile przy krótszych pęcinkach młodszej znalazło się miejsce dla mnie, to niestety przy starszej nie było się już gdzie wcisnąć. Perfidnie wykorzystałam więc nadarzającą się okazję do przeforsowania tlącego się w mym przebiegłym umyśle pomysłu i powiedziałam:

” – Kochanie kupię Ci fotel 🙂 ”

W tym krytycznym momencie… pomysł został przyjęty przez mojego zdezorientowanego nieco męża, z aprobatą ale i niedowierzaniem, że zdołamy go gdzieś wcisnąć. Ale kto zdoła jak nie ja….

Szybkie porządki w domu – okazało się, że mamy dużo zbędnych rzeczy 😛 i tak oto mamy fotel. Niedługo cieszyliśmy się wyłącznością na ten jakże wygodny mebel… Dziewczynki ledwo go ujrzały już z niego nie schodziły…

Doszło do tego ze Laura ustanowiła nową zasadę: Uwaga! na fotelu siada się wtedy gdy kanapy są już zajęte czyli – siada ten kto przychodzi ostatni… :/

I tak właśnie przed chwilą mój wspaniały poranek z herbatką dobiegł końca… zostałam przegoniona przez moje własne dziecko na kanapę…..

Cóż wygląda na to, że trafił swój na swego 😀

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s