I-sza klasa i karuzela emocji

Zamieszanie związane z rozpoczęciem nowego roku szkolnego u starszej L jest tak duże, że aż nie chce mi się o tym pisać. Jako matka przeżywam wszystko tryliard razy bardziej niż mój mąż. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sytuacja się ustabilizuje i wszystko będzie cacy ale póki co… mamy niezły armagedon organizacyjny a nastawienie naszej uczennicy nie ułatwia sprawy :/

Żeby nie było… młoda robi co może, ale jest w nowej szkole i w nowej klasie, gdzie nie zna kompletnie nikogo – wiem…chwilowe…

Pozostaje mi wspierać moją dzielną damę, czekać na moment aż wszystko będzie git. Bo w to, że tak będzie nie wątpię w końcu to z dziewczyna charakterem 😉 😀

A w ciągu tych kilku pierwszych dni były też małe niespodzianki 🙂

IMG_8083

W sumie rogów obfitości było 3, zrobiłam też jeden dla sąsiadki i jeden dla przyjaciółki Laury. Każda z pierwszoklasistek była zadowolona 🙂

IMG_8094

IMG_8079

IMG_8082

Reklamy