Wiosna na głowie – z MeLaLe

W MeLaLe wiosenne szaleństwo szyciowe 🙂 Mamy już metki z naszym logo !

Szyją się cuda na głowy małe i duże, a do kompletu coś na szyję 🙂 czyli kominy, szaliczki itp. Póki co koty rządzą !

IMG_4366

IMG_4325

A tak prezentują się w nich nasze małe modelki, tak im przypadły do gustu, że teraz walczę o to, by nie zakładały czapek w domu 😛

IMG_4377

IMG_4383

IMG_4413

IMG_4385

Jak Wam się podobają ?

Poniżej nasz MeLaLe’owy adres e-mail:

melale@wp.eu

Reklamy

Wiosenne deko

Za oknem słońce świeci, (…przemilczmy wczorajszy śnieg…) czas więc zaprezentować domownikom wiosenną odsłonę wnętrza. Dom przybrany w wiosenne barwy zawsze pobudza do działania 🙂

W tym roku stawiam na pastele i energetyczne seledynowe akcenty.

IMG_4240

IMG_4266

IMG_4207

IMG_4101

IMG_4172

IMG_4131

IMG_4126

IMG_4176

IMG_4174

IMG_4112

Odrobina krajki i plastikowe elementy po jajkach niespodziankach zyskały drugie życie 🙂

IMG_4180

Lena miała nieco inny pomysł na dekorację wianka… 😉

IMG_2641

Cekinowe jajo zrobiłyśmy z Laurą w tamtym roku, wpisuje się w tegoroczną kolorystykę więc wystąpi po raz kolejny, tyle że w efekcie końcowym postawię je gdzieś wyżej ze względu na tryliard użytych w nim szpilek 🙂

IMG_4119

Warto wykorzystać przygotowania do świąt jako pretekst do kreatywnego spędzenia czasu z dzieckiem. Ostatnio z moją sześciolatką bawiłyśmy się masą solną, młodszą iskrę musiałyśmy niestety wyłączyć z zabawy, gdyż non stop wylizywała paluszki z soli, co mogło się skończyć nieciekawie 😀

Efekt mnie osobiście zaskoczył. Pisanka z uszami królika jest autorstwa mojej starszej córki, pomogłam jej jedynie lepiej dokleić elementy. To niesamowite jak dzieci potrafią nas zaskoczyć, wystarczy im jedynie pokazać kierunek, one zaś w zamian dostarczają nam często nowych rozwiązań. Moja wersja przy jej wypada raczej blado :)))

IMG_3645

Zrobione prace po wysuszeniu, powiesiłyśmy na ścianie.

IMG_4189

IMG_4194

Dzieci chętnie uczą się nowych rzeczy i szukają własnych rozwiązań. W tamtym roku nasza L. wówczas pięciolatka, zaskoczyła nas stojącą pisanką z papieru, misternie obstalowaną w papierowym stelażu.

IMG_4430

W tym tygodniu L. miała w szkole warsztaty z sianem, na których zrobiła ozdobę świąteczną z kurczakiem w roli głównej

IMG_4134

IMG_4135

Generalnie szkoła w tym względzie pozytywnie zaskakuje organizując co chwilę ciekawe zajęcia. Dzieci miały już muzyczne warsztaty z bębnami afrykańskimi, spotkanie z pszczelarzem i warsztaty robienia świec z wosku pszczelego, a innym razem świec żelowych. Rewelacyjna sprawa. Laura zawsze wraca rozemocjonowana i opowiada krok po kroku czego nowego się nauczyła.

W poprzednią sobotę nadarzyła się okazja wzięcia udziału przez Laurę, w warsztatach „Szycia kury” w Outlecie Tkanin na Mokotowie. Nie musiałam jej namawiać… ja wyszłam z nowymi materiałami a L. z kurą którą uszyła w godzinę. Dodam, że wcześniej nie miała okazji spróbować szycia na maszynie.

IMG_4054

A poniżej moje wiosenne zdobycze 😀

IMG_4051

Będzie pościel, wiosenne czapki i tuniki dla dziewczynek  🙂

Do następnego postu 🙂

Ser twarogowy po prowansalsku czyli przemycamy czosnek na odporność

Kochani,

czasu przeziębień ciąg dalszy, więc dziś proponuję Wam wzmocnić się ze smakiem 😀 , według przepisu „sprzedanego” mi przez moją chrzestną. Zapisałam go pod nazwą:

SER PO PROWANSALSKU

– kostka sera białego twarogowego

– zioła prowansalskie

– oliwa

– czosnek 2 – ząbki

– ziarenka smaku lub „vegeta”

Kostkę sera umieszczamy w niewiele większym od niej pojemniku, który będziemy mogli później zamknąć lub nakryć folią aluminiową  🙂

IMG_5056

Oprószamy ziołami prowansalskimi.

Następnie nakłuwamy widelcem kilka razy, nie naruszając zbytnio formy sera 😉

Nacieramy wyciśniętym przez praskę czosnkiem, wierzch i boki.

Zalewamy ser oliwą – obficie, mniej więcej na wysokość 1 cm.

IMG_5058

Doprawiamy do smaku „vegetą” .

Przykrywamy.

Odstawiamy do lodówki.

Właściwie do spożycia gotowe jest od razu, ale lepiej smakuje gdy się „przegryzie”.

Zazwyczaj daje się pokroić ale rozsmarowany na bułce nie smakuje gorzej ;D

Zaskakująco proste i pyszne.

SMACZNEGO !

Kury, kurczaki….bałagan taki ;P

Ostatnio moje wpisy to krótkie wstawki, nie mam kiedy pisać zwłaszcza gdy infekcje u małej wracają jak bumerang. Podczas choroby Lena jest albo totalnie osłabiona, albo kipiąca energią i mega absorbująca 🙂 Złapałam się na tym, że na pytanie lekarza o przebieg choroby klepię jak mantrę , że tym razem ma takie objawy, tydzień temu takie a jeszcze dwa tygodnie temu takie… Najbardziej irytującą odpowiedzią z jaką spotykam się w gabinecie jest: „-To pewnie jakiś wirus…hmm…? …tylko jaki ???”

Pomijam to, że do przychodni idziemy tylko wtedy gdy pojawia się jakiś nowy objaw… bo stanie z katarem kaszlem czy temperaturą, wśród wszelakich innych zarazków to nieco poroniony pomysł…

Syropy nic nie dają, antybiotyki może przyspieszają koniec choroby, ale jakim kosztem a inhalacje to dla Leny jakaś gehenna. Przeszliśmy na naturalne syropy ale jakiejś zawrotnej poprawy… brak. Dodam tylko w temacie modnym ostatnio, że szczepimy kolejno, z kalendarzem szczepień i ponad program, o ile maleństwo jest w formie. Odporność żadna :/

O ile tylko temperatura nie skacze, wychodzimy, gorzej gdy jest inaczej… wtedy staję się mistrzynią wykorzystywania czasu drzemki dziecka 🙂 i jak każda mama, przeskakuję sama siebie aby zrobić cokolwiek z długiej listy rzeczy koniecznych do zrobienia. Powinnam chyba zacząć spisywać rzeczy, które mogę odpuścić :DDD

Myślę o wiośnie na całego.

Z tęsknoty za słońcem, ale i z wyczerpania ogólnym spadkiem odporności moich dziewczyn :/  Niech już się zrobi ciepło i słonecznie!

Żeby wpuścić więcej światła do domu, zrobiłam mały fall start wiosennych porządków i… tam tada dammm… umyłam okna. Nie powiem, zrobiło się może jaśniej ale słońca od tego nie przybyło :DDD

Małe porządki w materiałach :

IMG_3533

IMG_3534

W międzyczasie „siódemkowe” zamówienie – na siódmy miesiąc małego Leosia:

IMG_3587

IMG_3609

Lena dzielnie mi pomagała, najwyraźniej stwierdziła ze ściany wymagają odświeżenia  😛

1

Mam tylko nadzieję że nie przygotowywała sobie w ten sposób podobrazia pod jakieś abstrakcyjne dzieło sztuki…

Jeśli chodzi o pozostałe porządki, to jakichś powalających efektów nie zarejestrowałam, cóż… przy dziecku w domu tak to już jest że w jednym miejscu posprzątasz, Twoja pociecha nabałagani już w dwóch.

Kolorytu szarym dniom dodają MeLaLe’owe produkcje w wiosennych barwach  🙂

IMG_3672

IMG_3491

https://www.facebook.com/pages/Melale-uszyte-z-pasj%C4%85/398170043626745

Obecnie Lena, jest  na etapie sprawdzania jaki odgłos wydają wszelakie przedmioty rzucanie spektakularnie, z hukiem na podłogę (stłukła już szklankę, lakier do paznokci – dywanik łazienkowy do wymiany :/, płyty CD są w stanie opłakanym… ) tak więc u nas, w tym roku też zagoszczą w przewadze, takie nietłukące ozdoby na święta wiosenne. W ten sposób, przynajmniej raz, zaprzeczymy powiedzeniu „Szewc bez butów chodzi” :DDD

Pozdrawiam Was serdecznie.

Portretowy zawrót głowy c.d. :)

Dziś wklejam kolejny portret do poprzedniej serii, którą z zamawiającym postanowiliśmy poszerzyć, o portret dziś 90-letniej a wówczas 12-letniej Jacqueline.

IMG_3232

page1

Już nie mogę się doczekać wydruku zestawionych ze sobą 4 portretów, poza tym oczywiście po oprawieniu wszystkie będą prezentem dla Jubilatki więc czekam na relacje z wydarzenia 🙂

No i się doczekałam 🙂

IMG_4592

IMG_4595