Co masz zrobić dziś . . . . .Zrób dziś !

Niestety o tej prawdzie przypominam sobie zwykle zbyt późno 😦  Powinnam to chyba wykaligrafować sobie na jednej ze ścian. Mając dzieci to hasło nabiera nowego znaczenia. Sytuacje nieprzewidziane np. choroba jednej, w skrajnych przypadkach obu pociech, paraliżuje moje działania i niestety to co zostawiam na „później” bardzo szybko o sobie przypomina, tyle że jako niecierpiąca zwłoki konieczność  :/

Ha! i tak właśnie i tym razem, utknęłam w domu z dwójką chorych dzieci ale… ale… żeby było zabawniej sama rozłożyłam się nie na żarty. Jak można się domyślić miałam całkiem inne plany na pierwszy tydzień ferii tymczasem w domu mamy mały szpital 😦

Nie wiem jak to jest, że mimo wyczerpującej infekcji, moje dziewczyny to wulkany energii. Od kilku dni w domu, mamy niezły armagedon :O

Żeby było jasne, mimo że chore, to nie godzą się na wszystko, co to to nie. mają bardzo sprecyzowane żądania ale w obrębie tych zachcianek mają całkiem niezły apetyt. Racuszki jabłkowe i naleśniki to to co znika szybciej niż zostaje wyprodukowane 😀

Oczywiście młodsza iskra, która ma zaledwie 17 miesięcy – ostatnio ksywa „Psota”, ma niezawodny sposób na egzekwowanie tego co chce… cóż ma świetną nauczycielkę, w postaci swej przebiegłej starszej siostry. Doszło nawet do tego, że czasem się namawiają przeciwko mnie, lub ustalają po cichu plan działania – szelmy małe :DDD

Tak więc moja kreatywność ograniczyła się ostatnio do szybkich kulinarnych improwizacji  😛

Dziś jednak nastąpił przełom… tata moich łobuziaków wraca z obozu, co sprawiło, że stęsknione córki pół dnia spędziły niemalże przesiadując przy drzwiach :DDD  a we mnie wstąpiły nowe siły i tak oto, coś nowego w przygotowaniu dla MeLaLe  🙂

IMG_1371

Niebawem okaże się co to będzie 🙂

Reklamy

Zamówieniowy misz masz

Moje przedświąteczne realizacje (zamówienia) były tak różnorodne, że na monotonię się nie uskarżałam 🙂

M.in. była karykatura:

IMG_8925-2

a nawet dwie 🙂

IMG_8924

Portret, który powędrował do Francji 🙂 :

IMG_8928

I coś w słusznej sprawie – dla małej Tosi 🙂

Zostałam zaproszona do grona 12 artystów, z których każdy miał wykonać jedną z 12-tu godzin zegarowych.

Ale o tej wspaniałej inicjatywie napiszę więcej w terminie bliższym jej realizacji…

Jak myślicie, która z godzin mi przypadła ?

IMG_6739

IMG_6742

Urodzinowe szaleństwo po raz szósty ;P

6 urodziny Laury odbyły się z małym (3 – dniowym) fall startem.

Moja solenizantka miała 15-tu gości – szaleństwo jakieś. Myślałam że między 13-tką a 16-tką dzieciaków wielkiej różnicy nie ma – otóż jest!… i to ogromna, przede wszystkim w większym gronie istnieje większe ryzyko utworzenia się mniejszych podgrup, z których każda w  danym momencie będzie miała ochotę na zupełnie inną formę zabawy….. dosłownie :DDD

Ogółem nie było źle ;P ale czasu na fotografowanie też specjalnie nie było :DDD

TORT:

Muszę tu nadmienić, że bez pomocy sąsiadek nie udałby się, bo: „Gdy baba się domyśla tam czasu jej braknie” :DDD to moje hasło, utworzone przy okazji zamiechy urodzinowej 😛

Pierwsza Karolina – upiekła biszkopty.

Druga Karolina – zrobiła masę śmietanową – gdyż ta, jak na złość dwukrotnie mi się zważyła :/

Jak już wcześniej pisałam – w dobrych sąsiadach, a właściwie – sąsiadkach siła :DDD

DZIĘKUJEMY obu Karolinom, chwała Wam za to 😉

Dekorację zostawiłam już sobie.

Duży tort – śmietanowy z brzoskwiniami

IMG_7341

mix 1

Mały tort – przy tej liczbie gości dobrze mieć coś w zanadrzu 😉

mix 7

BABECZKI CZEKOLADOWE w śnieżynkowej posypce (bałwankowe papilotki kupiłam w Tesco):

mix 2

Suknia Elzy – z odpinanym trenem (teraz zrobiłabym ją nieco lepiej):

mix 6Dekoracje – zdjęcia szczątkowe, za dużo się działo 😀

mix11

 

Ciasteczkowy Olaf pływał po jeziorze z niebieskiej galaretki, a owocowe lizaki – w białej czekoladzie z posypką, znikały w tempie zastraszającym 🙂 Robiłam je po raz drugi – smakują wyśmienicie.

mix 9

mix 8

Były zabawy w zamrażanie przez Elzę

IMG_7460

oraz studio urody Elzy 😉 czyli malowanie buziek.

Przyklejanie marchewkowego nosa Olafowi

mix 14

Ale największą radość wzbudziło rzucanie „śnieżkami” w „Olafa”, do tej roli wyznaczyłam męża – nie do końca pamiętam, czym sobie na to zasłużył :DDD )

Słodkie upominki dla gości, w śnieżnej oprawie 🙂

mix 10

page

mix 3W sumie było całkiem fajnie, trochę na wariackich papierach ale ogółem wszystko się udało 🙂 ufff…

Wszystkim gościom DZIĘKUJEMY ! za popsute z nadmiaru słodyczy zęby nie odpowiadamy 😛 😀

O świętach – po świętach :D

Oczywiście w święta nie było czasu na pisanie więc nadrabiam teraz wszelkie zaległości a jest ich trochę.

W Mikołajki odwiedziło nas kilku Mikołajów ale i Mikołajek 😀

mix 6

IMG_6768

 

 

 

 

IMG_6778

IMG_6887

Święta spędzone w rodzinnych stronach zawsze mają niezwykłą magię, a jednak te początkowo były niemalże nieodczuwalne przez aurę bliższą raczej Wielkanocy niż Wigilii :DDD Wystrój świąteczny to jedno, (Dziadkowie jak zwykle stanęli na wysokości zadania) a pogoda to zupełnie inna bajka.

IMG_9862

IMG_9855

IMG_9866

IMG_9870

IMG_9015

Laura z babcią upiekły przed Wigilią ciasteczka francuskie

IMG_9427

IMG_8992

IMG_8988

Dopiero Boże Narodzenie zaskoczyło nas rano, iście bajkowym widokiem za oknem 🙂

Moje gwiazdki i ich czworonożny  przyjaciel 🙂  przesiadywali z nosem przy szybie a choinka w końcu przestała wyglądać nieco komicznie, no i sanki szybko poszły w ruch.

Wyglądało to mniej więcej tak:

 

IMG_9791

IMG_9787

IMG_9831

IMG_9841

IMG_9834

IMG_0002

IMG_0096

IMG_0151

IMG_0152

 

 

 

Potem było rozgrzewanie przy kominku 🙂

IMG_9857

 

Ale prawdziwa bajka była dopiero wieczorem:

IMG_9876

IMG_9876-2

IMG_9908-2

…a, że trudno nam było rozstać się z takimi widokami to zostaliśmy jeszcze na Sylwestra :DDD

IMG_0663

IMG_0659

IMG_0637

IMG_0670

IMG_0666

IMG_0647

IMG_0668

IMG_0660

IMG_0642

IMG_0669

😀 tak było, a co będzie – zobaczymy 🙂

 

 

 

 

 

Nowy Rok a z nim…

…relaks na początek – w postaci wielu wolnych dni i mnóstwa pracy. Jak to możliwe… ? No możliwe…a rozleniwienie nie pomaga :/  Nim jednak na dobre zacznie się gonitwa ten dodatkowy wolny czas był okazją do kilku noworocznych spotkań.

Ostatnio, przyjaciele wręczając nam taki oto upominek po przekroczeniu progu, przypomnieli o wspaniałym, greckim zwyczaju obdarowywania domowników owocem granatu, który w tym kraju ma bogatą symbolikę sięgającą m.in. mitologii

IMG_0878

IMG_0883

IMG_0888

Mieszkając w Grecji wielokrotnie widywałam piękne ceramiczne granaty. Na Zakynthos miałam przyjemność obserwować jak powstają:

page

page 1

Hmmm… nie wiem dlaczego jeszcze takiego nie posiadam… przy najbliższej okazji nadrobię to niewątpliwe niedopatrzenie i zakupię przynajmniej jeden do domu, a okazja… nadarzy się już niebawem…  😀

Wręczenie domownikom tego owocu w Nowym Roku, jest odbierane jako dobra wróżba – ma przynieść im szczęście i powodzenie.

Nowożeńcom ziarna granatu mają gwarantować potomstwo 😉 Nowożeńcami nie jesteśmy więc może póki co, ta część szczęścia jakoś nas ominie :PPP

Jakby nie było dobra wróżba na 2015 jest 😀

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!