Styczniowa ucieczka do Aten ;)

 

IMG_20160201_124116212-EFFECTS.jpg

Naszych znajomych nie dziwi już fakt, że gdy to tylko możliwe, pakujemy się i lecimy do Grecji tzn. pomysłów zazwyczaj jest wiele, ale gdy chcemy odpocząć to kończy się nie gdzie indziej jak w Atenach🙂 Niestety takie okazje zdarzają się zbyt rzadko ale jak już są to czerpiemy z nich ile się da.

Pogoda i tym razem nas nie zawiodła, wróciliśmy cudownie dopieszczeni helleńskim słonkiem. Dziewczynki uzbrojone w zapas naturalnej witaminy D3. Największy problem jak zwykle, mamy z powrotem w naszą chłodną i dość szarą aurę.

Dzień I-szy: I budzi nas taaaakie słońce a z tarasu taki widok🙂 /kolejny raz dostaliśmy ten sam pokój😀 – dziewczyny były zachwycone /

IMG_5706.jpg

IMG_5710.jpg

IMG_5725.jpg

IMG_5759.jpg

IMG_5768.jpg

IMG_5776.jpg

IMG_5805.jpg

IMG_5810.jpg

IMG_5790.jpg

IMG_5811.jpg

IMG_5800.jpg

IMG_5812.jpg

IMG_5813.jpg

Wyjazd obfitował w spotkania ze znajomymi😀 Renata, Sławek, Wika, Wiola, Kostas, Iwona – pozdrawiamy🙂

IMG_5842.jpg

IMG_5844.jpg

IMG_5860.jpg

IMG_5856.jpg

IMG_5849.jpg

IMG_5848.jpg

IMG_5847.jpg

IMG_5851.jpg

IMG_5863.jpg

Kolejna stacja metra ateńskiego🙂

IMG_5884.jpg

IMG_5883.jpg

Poniedziałek: plaża… plaża… plaża…..

IMG_5893.jpg

IMG_5895.jpg

IMG_5910.jpg

IMG_5913.jpg

IMG_5941.jpg

IMG_5927.jpg

IMG_5985.jpg

IMG_5965.jpg

Dzięki wspaniałej pogodzie testowałyśmy MeLaLe’owe nowości🙂

IMG_5977.jpg

…i tak do zachodu słońca🙂

IMG_5994.jpg

IMG_5995.jpg

IMG_5997.jpg

IMG_5999.jpg

IMG_6753.jpg

IMG_6013.jpg

Wtorek: STRAJK :/  ( w sumie podczas tych kilku dni zaliczyliśmy dwa strajki – w czwartek kolejny) – lekkie utrudnienia w przemieszczaniu się tramwajami i metrem. Taksówki kursują, ale spacer wzdłuż morza w taką pogodę, to czysta przyjemność. Spędziliśmy cały dzień na plażowaniu :DDD

20160202_115209.jpg

IMG_6063.jpg

IMG_6046

IMG_6066.jpg

IMG_6068.jpg

IMG_6069.jpg

IMG_6070.jpg

IMG_6071.jpg

IMG_6072.jpg

IMG_6075.jpg

IMG_6076.jpg

IMG_6101.jpg

IMG_6141.jpg

IMG_6210.jpg

IMG_6197.jpg

IMG_6217.jpg

IMG_6226.jpg

IMG_6231.jpg

IMG_6315.jpg

IMG_6306.jpg

IMG_6318.jpg

IMG_6320.jpg

IMG_6321.jpg

IMG_6323.jpg

IMG_6327.jpgIMG_6325.jpg

IMG_6324.jpg

Wieczorne wypady do tawern – nadprogramowe kilogramy nie dadzą mi o nich szybko zapomnieć😛

Laura podczas jednego z takich wypadów zrobiła nam wszystkim portrety🙂

IMG_6371.jpg

IMG_6377.jpg

IMG_6380.jpg

IMG_6382.jpg

Portret Kostasa jest zdecydowanie moim ulubionym🙂

IMG_20160202_164230189

Środę – dzień między zapowiedzianymi strajkami postanowiliśmy wykorzystać na wypad na Syntagmę, moją ulubioną Ermou, Monastiraki i wzgórze Lycabettus (Likavitos)  :) – tzn. to chyba ja postanowiłam… bo do tej pory mąż wypomina mi, iż wybrałam na zakupy i zwiedzanie najgorętszy dzień naszego wyjazdu, tymczasem on marzył o tym by już do końca wyjazdu leżeć plackiem na plaży :DDD

Mimo to, jak się okazało środa była wyjątkowo udana😀

IMG_6384.jpg

IMG_6390.jpg

IMG_6391.jpg

IMG_6392.jpg

IMG_6393.jpg

IMG_6394.jpg

Zacznijmy od tego, że dziewczyny z nasza małą pomocą wciągnęły 2 kg olbrzymich i cudownie słodkich truskawek…

Poczyniłam małe zakupy – mąż każe mi sprostować – że dwie torby butów, biżuterii i innych jego zdaniem zbędnych rzeczy, które jak za chwilę napiszę – taszczył razem z wózkiem, torbą z wszelkimi „a nuż się przyda” rzeczami dla dzieci, butelkami wody itp. …- to nie są „małe” zakupy… !!! Ale co on tam wie… ;P

Zdjęcie załączam na usprawiedliwienie… :PPP

IMG_20160206_171034983.jpg

No… bo niby skąd mogłam wiedzieć ile schodów przyjdzie nam pokonać…. no nie mogłam… w końcu to miało być dojście do kolejki, którą mieliśmy wjechać na wzgórze Likavitos – nikt nie wspominał o tym, że aby dojść do kolejki, trzeba pokonać 5 miliardów schodków pod dość stromą górę……. i pomyśleć, że wykluczyliśmy drugą możliwość dostania się na szczyt  tzn. wspinanie się piękną ale pełną schodków trasą – ze względu na dzieci i wózek….

No ale czego się nie robi dla pięknych widoków😉

IMG_6398.jpg

IMG_6401.jpg

Dokładnie tak, jak na załączonym zdjęciu tylko jeszcze z 20 razy więcej:/

20160203_142233.jpg

20160203_142520.jpg

Gdy już dotarliśmy na miejsce skąd kolejka miała nas dowieźć na szczyt – oddech miałam tak krótki, że rozbawiona Greczynka trzęsąc się ze śmiechu – wypowiedziała za mnie kwestię dotyczącą zamawianych przez nas biletów, po czym skierowała nas do upragnionego przez nas środka transportu… UFfff….

IMG_6404.jpg

Najgorsze w tym wszystkim było nie samo wspinanie się, tylko brak świadomości ile jeszcze przed nami i czy na pewno tam na końcu coś jest… No, ale mój super „tragarz” chyba się ze mną nie zgodzi… :DDD

1346148531.jpg

( powyżej załączyłam zdjęcie z netu a poniżej, zdjęcie zrobione przeze mnie 9 lat temu🙂

59740009-1.JPG

Wzgórze LIKAVITOS – (Lycabettus) to najwyższe wzniesienie w Atenach. Ma wysokość 277 m. Na jego szczycie znajduje się kościół Agios Georgios, teatr, gdzie odbywają się różnego rodzaju imprezy i koncerty, kawiarnia i restauracja. Z góry rozpościera się wspaniały panorama Aten.

20160203_144223.jpg

IMG_6411.jpg

IMG_6415.jpg

IMG_6416.jpg

IMG_6417.jpg

U stóp tego wzgórza, które widać w oddali na zdjęciu poniżej – przy ulicy Diorianis, mieszkaliśmy 9 lat temu🙂

IMG_6418.jpg

IMG_6419.jpg

IMG_6420.jpg

IMG_6422.jpg

IMG_6423.jpg

IMG_6434.jpg

IMG_6450.jpg

IMG_6451.jpg

IMG_6452

IMG_6454.jpg

IMG_6455.jpg

IMG_6458.jpg

IMG_6459.jpg

IMG_6460.jpg

IMG_6464-2.jpg

IMG_6467-2.jpg

IMG_6466.jpg

IMG_6470.jpg

IMG_6473.jpg

IMG_6475.jpg

IMG_6476.jpg

IMG_6486.jpg

IMG_6496.jpg

IMG_6508.jpg

IMG_6509.jpgIMG_6513.jpg

IMG_6514.jpg

Nie dodałam, że wzgórza zjechaliśmy już taksówką😛

Ostatecznie wylądowaliśmy w cudownej restauracji na wodzie – w Pireusie.

IMG_6518.jpg

IMG_6519.jpg

IMG_6524.jpg

IMG_6529.jpg

20160203_162735.jpg

IMG_6536.jpg

IMG_6545.jpg

IMG_6546.jpg

IMG_6551.jpg

IMG_6552.jpg

IMG_6570.jpg

IMG_20160203_154432629_HDR.jpg

Dziewczynki karmiły ryby za oknem, a gdy pieczywo na naszym stoliku się skończyło, ku wielkiej uciesze obu, zostały przygarnięte przez parę sympatycznych Greków w celu kontynuowania tego procederu.

Przyznam… już dawno nie zjedliśmy w takim spokoju😛 wróciły dopiero gdy na ich stoliku, też zabrakło pokarmu dla rybek :PPP

IMG_6578.jpg

IMG_6584.jpg

IMG_6567.jpg

 

IMG_6587.jpg

IMG_6591.jpg

Droga powrotna:

IMG_6601.jpgIMG_6604.jpg

IMG_6608.jpg

IMG_6612-3.jpg

IMG_6613.jpg

IMG_6619.jpg

IMG_6630.jpg

 

IMG_6636.jpg

IMG_6637.jpg

Czwartek charakteryzował się już mniejszą ilością słońca zapewne dlatego, że następnego  dnia wyjeżdżaliśmy ;P

IMG_6650.jpg

IMG_6654.jpg

IMG_6656.jpg

Jeśli ktoś zakładał, że tłusty czwartek nas ominął – był w błędzie :DDD

 

IMG_6666.jpg

IMG_20160201_190047292.jpg

IMG_20160201_190042859.jpg

Nie bardzo wiem, o co chodzi z tymi grzybami ale Laura nie przeszła obok nich obojętnie ;P

IMG_6667.jpg

IMG_6669.jpg

IMG_6689.jpg

IMG_6677.jpg

IMG_6681.jpg

IMG_6682.jpg

IMG_6686.jpg

IMG_6710.jpg

IMG_6713.jpg

IMG_6724.jpg

IMG_6731

IMG_6734.jpg

IMG_6737.jpg

IMG_6742.jpg

Do następnego razu🙂

Tu link do wcześniejszego postu o Atenach ( klik)

 

 

 

 

 

 

 

Czas karnawału

Jak na karnawał przystało, balujemy . . . a raczej dzieci balują😛

W związku z powyższym zaliczyliśmy ostatnio w domu – mini warsztaty plastyczne z tworzenia masek karnawałowych. Akcja była szybka, gdyż zapotrzebowanie zostało zgłoszone przez dzieciaki w ostatniej chwili😀

IMG_5147.jpg

IMG_5149.jpg

IMG_5150.jpg

IMG_5156.jpg

IMG_5166.jpg

IMG_5168

IMG_5188.jpg

IMG_5182.jpg

IMG_5186.jpg

🙂

Przedświąteczny chaos… świąteczna magia i poświąteczna ospa…

Już mocno po świętach, a ja dopiero mam chwilkę by zajrzeć na bloga:/ ostatnio tyle się działo, że czasu na relacjonowanie czegokolwiek zabrakło.

Święta z pogodą wiosenną, zaskoczyły mnie swym szybkim nadejściem ale w tym odczuciu podobno nie byłam osamotniona, no a gdy już nadeszły cieszyliśmy się ich cudowną atmosferą. Żeby nie było tak idealnie – od pierwszego dnia świąt, poza przeziębieniem, towarzyszyła nam ospa, u młodszej iskry. Śnieżno-białe kropki na całym ciele, nasz mały „muchomorek” uważał chyba za dość zabawne, bo co jakiś czas kazał sobie dostawić kilka, w miejscach kompletnie tego nie wymagających 😛

Oczywiście poza chwilami, gdy nasza zsypana krostkami gwiazda chciała wyjść na dwór, a nie mogła… wtedy  ostentacyjnie próbowała je ściągnąć – niczym…pelerynę, mówiąc że:  „- już nie chce” :DDD

IMG_4312

Byliśmy więc świątecznie uziemieni i plan spędzania czasu na świeżym powietrzu – padł😦

W sumie to i tak wyszło nieźle, bo miesiąc później ospa kompletnie pokrzyżowałaby nasze plany.

Czas przedświąteczny to było jakieś kompletne szaleństwo…

  • Kupowanie prezentów – w tym temacie powiem tylko, że tym razem zaczęłam nabywać je tak wcześnie, że w pewnym momencie nie pamiętałam co kupiłam i tuż przed świętami okazało się, że dla niektórych prezentów mam kilka a dla innych wcale… totalny chaos ! w efekcie w ostatniej chwili – shopping fever once again😛
  • Mikołajki – kolejny raz w większym gronie czyli taki mini świąteczny fall starcik – była wyżerka, pomocnicy św Mikołaja a na koniec sam św. Mikołaj  ;P i nieprzyzwoita ilość prezentów – co roku obiecujemy poprawę i nic z tego nie wychodzi :DDD
  • zbiorowa wystawa malarstwa – …obraz kończyłam na 2 dni przed wystawą😛, lepiej późno niż wcale . . .
  • moje – nie powiem które… urodzinowe wizyty niespodzianki – no nie da się zaprzeczyć, mam fajnych sąsiadów😀, którzy lubią mi chyba wypominać ile mam lat :DDD
  • 7 urodziny Laury – w tym roku miały być w mniejszym gronie i… znowu mi nie wyszło😛,
  • mnóstwo szycia w Melale – ale to akurat mój sposób na relaks
  • świąteczne sesje zdjęciowe🙂

 

page

Iga 5

Iga 2

W dniu urodzin, poranny spacer i choć niekoniecznie z myślą o mnie, ale jakże miłe akcenty ;D

IMG_20151215_082505839

Zdecydowanie wnętrze w zimowej odsłonie wygląda najpiękniej i choć choinki już nie ma to poniżej dowód, że była. A pod nią, jedne z pięknych sanek jakie mój cudowny tata, dzięki namowom nie mniej cudownej mamy wykonał dla mnie😉

IMG_5117

IMG_2634

Co roku nabywam nowe ozdoby – miało być po jednej, ale w tym temacie lubię sama siebie oszukiwać😛 niestety w tym roku nie mieściły się już w pudełkach więc wszystko się wydało, i aby nie nasłuchać się co nieco od męża… choinkę rozbierałam sama – zgodnie z zasadą: „Czego oczy nie widzą (…)”

IMG_4355

W tym roku postanowiłam zakupić gwiazdy świetlne i tak oto niespodziewanie Lidl wyszedł na przeciw moim oczekiwaniom :DDD

IMG_2623

IMG_2626

IMG_2621

Uszyłam sobie świąteczne poduszki – w końcu coś dla siebie🙂

IMG_2629

IMG_2705

IMG_2683

A po świętach takie cudowności zawitały na naszą choinkę, dostałam je od siostry ale autorem jest dziewczyna z naszego rodzinnego miasta🙂

CIASTECZKOWY BUTIK – https://www.facebook.com/Ciasteczkowy-Butik-1499396300320412/?fref=ts – z przyjemnością polecam – bo nie dość, że piękne to jeszcze smaczne – niestety musiałam stoczyć walkę o to by choć dwa przetrwały jako ozdoby !!!

IMG_4346

IMG_4348

IMG_4347

A w domu rodzinnym święta w innym kolorze:

IMG_4035

IMG_4248

IMG_4221I jak to u dziadków bywa… było bajkowo, więc elfów też nie zabrakło.

IMG_3787.jpg

IMG_4032

W Nowy Rok weszliśmy smakując bezę oczywiście :)))

IMG_4430

Mam nadzieję, że dzięki temu najbliższy rok będzie – SŁODKI  :DDD

Po drodze były jeszcze 7 urodziny pewnej panienki ale po takiej przerwie nadmiar pisania nie jest wskazany😛

Do usłyszenia, oby szybciej niż ostatnio😉

 

 

 

 

IMG_1822

Grudzień – czas prezentów

Grudzień to zdecydowanie mój miesiąc !😀 pisałam już o tym rok temu.  Dzielę go z moją starszą córką, grudniową panną – dzięki czemu jest jeszcze bardziej zakręcony.

Czas kupowania prezentów – w tym roku jakoś kiepsko mi to idzie, już nawet nie wiem co kupiłam… a czego jeszcze nie:/ a na niektóre prezenty nadal brak mi pomysłu. Mąż się zbuntował i zostawił to całkowicie na mojej głowie – …ma mocno rozwinięty instynkt samozachowawczy :PPP

Udało mi się za to przygotować, obiecany nieopatrznie moim gwiazdkom – kalendarz adwentowy. Sprawa prosta nie była bo w 3/4 znajdują się tam niespodzianki, których nie da się skonsumować😛 Chyba nie polecam tego rozwiązania – wychodzi dość drogo :O W każdej paczuszcze znajdują się po dwa prezenciki a znaleźć wspólny mianownik dla dziewczynek w wieku 7 lat i 2 latka – łatwo nie jest.

Prezentuje się on tak:

IMG_1818.jpg

IMG_1822.jpg

IMG_1829.jpg

Niestety musiałam go powiesić wysoko, poza zasięgiem tych ciekawskich małych łapek😛

Dziś startujemy 🙂

Fame-1024x545

FAME – gorąco polecam !

Ostatnio nieczęsto udaje się nam wyskoczyć gdzieś bez dzieci, ale nadarzyła się okazja, której nie mogliśmy przegapić🙂

W czwartek mieliśmy ogromną przyjemność być gośćmi Alicji Węgorzewskiej w Teatrze Palladium, na musicalu FAME.

Fame-1024x545.png

Po raz kolejny przekonaliśmy się o tym, że w Polsce pięknych głosów nie brakuje🙂

PART_1448600210393_20151126_185138.jpg

szczegóły:

Podziękowania dla p. Marii Kujcys-Sołobodowskiej kierownik PSM ART Uniwersytetu Warszawskiego – za pamięć i wciąż żywy kontakt z absolwentami.

GORĄCO POLECAM  musical FAME  ! 🙂

 

 

Historia pewnego fotela itp.

Częstotliwość moich wpisów na blogu mnie nie zachwyca ale co zrobić… dzień nie jest z gumy ;P

Kończy się, piękna w tym roku – jesień, więc dziś szybkie podsumowanie🙂

Start w nowej szkole starszej iskry uważam za udany, póki co „jest fajnie” a wychowawczyni jest – „wspaniała”, jak określiła to sama zainteresowana, co w pełni nas satysfakcjonuje. Pomijam dwa epizody, na samym początku, gdy to musiałam wypychać własne dziecko siłą za drzwi tłumacząc, że chcemy mieć inteligentne społeczeństwo, więc…”wynocha”  ;P  Poskutkowało i młoda dumnie komunikuje nam codziennie czego to nowego się w swej placówce edukacyjnej dowiedziała😀

Mało tego… wygląda na to, iż musi być na tyle interesująco, że w tym roku nie odnotowałam jeszcze uwag o bezsilności nauczycieli w związku z nieustającym gadaniem mojej szczebiotki. To miła odmiana po „przegadanej” zerówce😛

Młodsza z kolei raczej nie zapowiada się na gadułę, powoli dawkuje nam kolejne słowa. Teraz jej ulubione to „bujaj” – …przyznaję, nie mogłam się oprzeć i już kilka razy próbowałam jej podsunąć dodatkowo „się” ale jest poprawna w tej kwestii i nie stosuje zlepka tych dwóch słów 😛

Złota jesień sprowokowała nas do uzupełnienia albumów rodzinnych o dokumentację fotograficzną pewnego spaceru oraz tysiące innych zdjęć. Kilka poniżej:

IMG_9998

IMG_9977

IMG_0129IMG_0046

Jak co sezon szyją się m.in.czapki i kominy, również dla dawno niewidzianych znajomych – można powiedzieć że MeLaLe rozwinęło skrzydła i zdobywa świat😉

MeLaLe – zajrzyjcie🙂

Jesień mija nam pod znakiem pieczonych batatów, zupy cebulowej i Białej Pavlovej, którą piekę teraz nagminnie – skutki będą opłakane a odczuję je dotkliwie w okolicach sylwestra😛 wychodzę jednak z założenia, że życie musi mieć smak😀

IMG_8844.jpg

IMG_8271

IMG_8692.jpg

IMG_8773.jpg

IMG_8620

Był to też czas produkowania dekoracji do szkoły Laury:

IMG_9574

Cierpię na brak czasu na realizację wszystkich swoich pomysłów z różnych dziedzin . . . niestety.

Niebawem biorę udział w wystawie zbiorowej TAPB, pomysł w głowie od dawna, czasu coraz mniej a pusty blejtram spogląda na mnie spod ściany…

Za to, na małe zmiany w mieszkaniu, czas musiał się znaleźć :DDD i tak oto mamy nowy fotel – na długie zimowe wieczory i biurko dla naszej uczennicy ( zdjęcia następnym razem)

O tyle o ile nie było wątpliwości co do właściciela biurka, o  tyle z fotelem nie było to już tak oczywiste.

Zaczęło się pewnego wieczoru gdy to mąż kończąc pracę przy komputerze zapragnął usiąść na kanapie z drinkiem, a tu… niespodzianka! brak miejsc😀

Ostatnio gwiazdy zasypiają w salonie, więc o ile przy krótszych pęcinkach młodszej znalazło się miejsce dla mnie, to niestety przy starszej nie było się już gdzie wcisnąć. Perfidnie wykorzystałam więc nadarzającą się okazję do przeforsowania tlącego się w mym przebiegłym umyśle pomysłu i powiedziałam:

” – Kochanie kupię Ci fotel🙂 ”

W tym krytycznym momencie… pomysł został przyjęty przez mojego zdezorientowanego nieco męża, z aprobatą ale i niedowierzaniem, że zdołamy go gdzieś wcisnąć. Ale kto zdoła jak nie ja….

Szybkie porządki w domu – okazało się, że mamy dużo zbędnych rzeczy😛 i tak oto mamy fotel. Niedługo cieszyliśmy się wyłącznością na ten jakże wygodny mebel… Dziewczynki ledwo go ujrzały już z niego nie schodziły…

Doszło do tego ze Laura ustanowiła nową zasadę: Uwaga! na fotelu siada się wtedy gdy kanapy są już zajęte czyli – siada ten kto przychodzi ostatni…:/

I tak właśnie przed chwilą mój wspaniały poranek z herbatką dobiegł końca… zostałam przegoniona przez moje własne dziecko na kanapę…..

Cóż wygląda na to, że trafił swój na swego😀

 

 

Słodkie halloween :)

Mimo, że krytyka z samego Watykanu płynie… a może poniekąd nieco na przekór :DDD,  w tym roku również uległam prośbom mojego starszego dziecka i poddałam się halloweenowemu szaleństwu. W końcu przy władzach jakie mamy na najbliższe 4 lata, za rok dyniowe przebieranki i wszystkie atrakcje z tym związane mogą być karalne :DDD

Z lekkim wyprzedzeniem, zajęłam się wykrawaniem mega ilości kruchych ciasteczek, dekorowaniem, przygotowywaniem przebrań dla moich zmoruszek🙂

Ciastek tona, bo jak co roku młoda część zabrała do szkoły, chcąc podzielić się z kolegami z klasy.

IMG_0219

IMG_0222

IMG_0225

IMG_0242

IMG_0244

Nasi sąsiedzi na szczęście nie grzeszą fałszywą moralnością i w 100% podjęli tą „mroczną” inicjatywę. I tak oto, kierując się żądzą zdobycia cukierków – straszna czwórka a właściwie piątka, gdyż dołączyła do naszych zmoruszków z piętra, jeszcze jedna duszyczka – ograbiła wszystkich naszych znajomych ze skrywanych w domach słodyczy🙂

A że dzieciaki rączki mają małe, uszyłam dla nich torby na słodkie łupy – przyznaję, czuję dziką satysfakcję z efektu mojej 15 minutowej pracy.

IMG_0226

IMG_0234

Dom zyskał  mroczną szatę na potrzeby kilku zdjęć.

IMG_0257

😉

IMG_0240

Uzbroiłam się w cukierki żeby uniknąć ewentualnych psikusów:P

IMG_0247

IMG_0245

A było… przerrrrażającooo.o..o…. :0 !!!

IMG_0313

IMG_0371

IMG_0405

IMG_0464

IMG_0459

IMG_0519-2

IMG_0332

IMG_0346

IMG_0423

IMG_0589'

IMG_0635

IMG_0534

IMG_0573

IMG_0613

IMG_0667

I żeby było jasne… nie kultywujemy tego święta, jest to dla nas okazja do strasznie fajnej zabawy😀

Wieczorem  torby były pełne… niestety :/ a dzieciaki zmęczone ale szczęśliwe.

Dziękujemy wszystkim straszonym wczoraj wujkom, ciociom i miłym nieznajomym :DDD

IMG_0671

I-sza klasa i karuzela emocji

Zamieszanie związane z rozpoczęciem nowego roku szkolnego u starszej L jest tak duże, że aż nie chce mi się o tym pisać. Jako matka przeżywam wszystko tryliard razy bardziej niż mój mąż. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sytuacja się ustabilizuje i wszystko będzie cacy ale póki co… mamy niezły armagedon organizacyjny a nastawienie naszej uczennicy nie ułatwia sprawy:/

Żeby nie było… młoda robi co może, ale jest w nowej szkole i w nowej klasie, gdzie nie zna kompletnie nikogo – wiem…chwilowe…

Pozostaje mi wspierać moją dzielną damę, czekać na moment aż wszystko będzie git. Bo w to, że tak będzie nie wątpię w końcu to z dziewczyna charakterem😉😀

A w ciągu tych kilku pierwszych dni były też małe niespodzianki :)

IMG_8083

W sumie rogów obfitości było 3, zrobiłam też jeden dla sąsiadki i jeden dla przyjaciółki Laury. Każda z pierwszoklasistek była zadowolona🙂

IMG_8094

IMG_8079

IMG_8082

Karykatura dwunastoosobowego Dream Team’u :)

Wakacje mają to do siebie, że łatwo popaść w rozleniwienie, tak też było w moim przypadku :DDD ale bywa że nawet jeśli ja zakładam czas bez zamówień i pracy… one same mnie znajdują i zazwyczaj zamawiający, są z gatunku tych, którym się nie odmawia 😛  Tak było i tym razem, no bo jak tu odmówić dobrej sąsiadce ?  . . . jeszcze mi kwiatków następnym razem nie podleje  :DDD

A efekty poniżej:

IMG_3626

IMG_3627

😉